Jak urządzić mieszkanie, żeby po 5 latach nadal Ci się podobało

Urządzanie mieszkania często zaczyna się od ogromnej ekscytacji. Przeglądamy inspiracje, zapisujemy zdjęcia wnętrz, oglądamy modne kolory, nowe kolekcje mebli i najnowsze trendy z Instagrama czy Pinteresta. Bardzo łatwo wtedy wpaść w przekonanie, że nasze mieszkanie też powinno wyglądać dokładnie tak, jak aktualnie wyglądają „idealne wnętrza” w internecie.

Problem pojawia się kilka lat później.

Bo trendy zmieniają się bardzo szybko. To, co dziś wydaje się świeże i nowoczesne, za chwilę może zacząć męczyć albo po prostu przestać pasować do naszego życia. I właśnie dlatego wiele osób po kilku latach zaczyna mieć ochotę na kolejny remont, mimo że mieszkanie technicznie nadal jest w bardzo dobrym stanie.

Mam jednak wrażenie, że wnętrza, które naprawdę dobrze się starzeją, mają kilka wspólnych cech. I bardzo rzadko chodzi w nich o ślepe podążanie za modą.

Najważniejsze jest stworzenie wnętrza pod siebie, nie pod trendy

Największy błąd, jaki często widzę podczas urządzania mieszkań, to próba stworzenia wnętrza „jak z internetu”, zamiast wnętrza dopasowanego do własnego życia.

Tymczasem mieszkanie ma służyć konkretnym ludziom. Ich rytmowi dnia, przyzwyczajeniom, potrzebom i temu, jak naprawdę funkcjonują na co dzień. Jeśli ktoś kocha gotować, potrzebuje zupełnie innej kuchni niż osoba, która zamawia jedzenie kilka razy w tygodniu. Jeśli ktoś pracuje z domu, będzie inaczej korzystał z salonu niż osoba, która wpada tam tylko wieczorem obejrzeć serial.

Dobrze zaprojektowane wnętrza bardzo często nie krzyczą trendami. One po prostu dobrze działają.

I właśnie dlatego po latach nadal są przyjemne do życia.

Moda przemija szybciej, niż nam się wydaje

Kilka lat temu niemal wszędzie pojawiały się bardzo ciemne wnętrza, beton architektoniczny i mocne loftowe elementy. Później przyszły jasne beże, obłości, lamele i styl japandi. Za chwilę pojawi się kolejna fala trendów.

I oczywiście nie ma nic złego w inspirowaniu się modą. Problem zaczyna się wtedy, kiedy całe mieszkanie opieramy wyłącznie na aktualnych trendach.

Bo wnętrza urządzone tylko „modnie” bardzo szybko zaczynają wyglądać jak wnętrza z konkretnego roku. Trochę jak stare katalogi, które po czasie od razu zdradzają swoją epokę.

Dlatego dużo lepiej sprawdza się budowanie ponadczasowej bazy, którą później można delikatnie zmieniać dodatkami, tekstyliami czy dekoracjami.

Najbardziej ponadczasowa jest dobra funkcjonalność

Prawda jest taka, że nawet najpiękniejsze mieszkanie zaczyna męczyć, jeśli jest niewygodne.

Za mało miejsca do przechowywania. Niewygodna kuchnia. Za ciemne światło. Brak miejsca na codzienne rzeczy. To właśnie takie elementy sprawiają, że po kilku latach ludzie zaczynają mieć dość swojego wnętrza.

Dlatego dobrze zaprojektowane mieszkanie powinno przede wszystkim wspierać codzienne życie. Dawać wygodę, spokój i poczucie, że wszystko działa intuicyjnie.

To właśnie funkcjonalność najpiękniej się starzeje.

Bo nawet jeśli po latach zmienicie kolor ścian albo lampy, wygodny układ mieszkania nadal będzie działał.

Naturalne materiały rzadko wychodzą z mody

Jest coś takiego we wnętrzach, że materiały inspirowane naturą zwykle starzeją się dużo lepiej niż bardzo mocne trendy.

Drewno, kamień, len, naturalne tkaniny, ciepłe kolory czy delikatne faktury mają w sobie pewien spokój. Nie męczą tak szybko. Dają wnętrzu głębię i przytulność, której często brakuje w bardzo „instagramowych” aranżacjach.

Mam też wrażenie, że po kilku latach ludzie dużo bardziej doceniają atmosferę wnętrza niż jego efekt „wow”. Znacznie ważniejsze staje się to, czy dobrze odpoczywa się w salonie, czy światło wieczorem jest przyjemne i czy mieszkanie po prostu daje poczucie komfortu.

Warto zostawić sobie przestrzeń na zmiany

Bardzo dobre wnętrza mają w sobie pewną elastyczność. Nie są zamknięte w jednej bardzo konkretnej modzie.

Życie przecież się zmienia. Pojawiają się dzieci, zmienia się sposób pracy, potrzeby, rytm dnia. Czasami po kilku latach mamy ochotę na inny klimat, więcej koloru albo odwrotnie, większy spokój i minimalizm.

Dlatego dobrze jest projektować mieszkanie tak, żeby można było je łatwo odświeżyć bez generalnego remontu. Neutralniejsza baza daje ogromną swobodę. Można zmienić dodatki, zasłony, obrazy, tekstylia czy pojedyncze meble i całe wnętrze zaczyna wyglądać inaczej.

Dom powinien dojrzewać razem z domownikami

Mam wrażenie, że największy problem z urządzaniem mieszkań pojawia się wtedy, kiedy próbujemy stworzyć „idealne wnętrze na zawsze”.

Tymczasem dom trochę żyje razem z nami.

Zmienia się wraz z naszym stylem życia, doświadczeniami i potrzebami. I to jest naturalne. Najpiękniejsze wnętrza bardzo często nie są perfekcyjne od pierwszego dnia. One stopniowo nabierają charakteru. Pojawiają się książki, pamiątki z podróży, sztuka, ulubione przedmioty i rzeczy, które naprawdę coś znaczą.

To właśnie one sprawiają, że mieszkanie po latach nadal wydaje się „nasze”.

Dobrze urządzone mieszkanie po latach nadal daje spokój

Po kilku latach naprawdę rzadko myślimy o tym, czy nasze wnętrze było wystarczająco modne. Znacznie ważniejsze staje się to, jak się w nim czujemy.

Czy dobrze nam się tam odpoczywa. Czy wnętrze nadal jest wygodne. Czy lubimy wracać do domu po pracy. Czy przestrzeń nas uspokaja, czy raczej ciągle drażni i męczy.

I właśnie dlatego najlepsze mieszkania to zwykle nie te najbardziej efektowne. Tylko te, które zostały stworzone z myślą o prawdziwym życiu.

Bo dobrze urządzone wnętrze nie musi być idealne.

Ma po prostu dobrze się starzeć razem z Wami.

#projektowaniewnętrz #wnętrza #projektwnętrz #urządzaniemieszkania #mieszkanieoddewelopera #dom #architektwnętrz #wykańczaniemieszkania #wnętrzakraków #ponadczasowewnętrza #remontmieszkania #ideovostudio

Zostaw Komentarz