Współpraca z Anną – mam szczęście do Ań!

with Brak komentarzy
Ani dzieci szybko rosną ( no dobra, jak wszystkie dzieci), niestety mieszkanie za tym nie nadąża.
Osobiście jestem wielką zwolenniczką brania spraw w swoje ręce, a nie czekania z myślą „ jakoś to będzie”. Tak też zadziałała Ania, które dzieci ( 8 i 2 lata) miały mieszkać w pokoju, w którym będą się dobrze czuć mimo znacznej różnicy wieku, i każde z nich będzie miało swoją przestrzeń. Ania z mężem mieli masę pomysłów i miałam wrażenie, ze potrzebują mnie do tego by wybrać z nich najlepsze, przelać na papier i upewnić się, że są możliwe w realizacji.
Spotkaliśmy się na 3 godz. i 30 min, w czasie których zmierzyłam i narysowałam pokój, narysowałam z nimi kilka możliwości funkcjonalnego rozplanowania przestrzeni, ustaliliśmy klimat pokoju,  przeanalizowałam potrzeby dzieci i marzenia rodziców J. Na spotkaniu wybraliśmy też  meble, lampy, dywany, tapety, kolory ścian a nawet dodatki.

Po spotkaniu potrzebowałam jeszcze 1 godz. i 30 min na uzupełnienie notatek i zwymiarowanie rzutu i opisanie rozwiązań.
Na pracy z Anią spędziłam łącznie 5 godzin.

Czy to nie wspaniałe?